Casus belli!

- To jest tak, że jeżeliby nam ktuś, na przykład, rozumiesz, porwał naszą furę i by go złapały to nam muszą oddać samolot, rozumiesz? To jest właśnie tradycja. Że nam muszą oddać! To jest bardzo stara tradycja – ekstradycja.

Wyimki:

- Wyzywano mnie i usiłowano zastraszyć, a następnie próbowano wyłudzić ode mnie 8 tysięcy euro. To było na granicy korupcji.

- Wyzywano mnie od “Arschlochów”, od dziur w odbycie męskim.

- Nazwa „Lufthansa” to obecnie najbardziej mrożąca nazwa – powiedział Rokita, który – jak to odkreślił – do Polski wracał już „błogosławionym LOT-em”.

- Zrzucili mnie z krzesła, bardzo boleśnie zakuli w kajdany. To były jakieś koszmarne niemieckie kajdany. Nawet bezpieka miała lepsze, bardziej wygodne.

- Były polityk PO, a obecnie publicysta DZIENNIKA, nie może być traktowany w taki sposób.

- Ratujcie mnie, biją mnie Niemcy!

Nelli Rokita-Arnold pochodzi z niemieckiej rodziny osiadłej w XIX wieku w Gruzji.

Dodaj komentarz