<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>MeeHau Generated Content</title>
	<atom:link href="http://meehau.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://meehau.wordpress.com</link>
	<description>Blog bezdebitowy w wirutalnym podziemiu.</description>
	<pubDate>Sat, 19 Apr 2008 14:20:47 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=MU</generator>
	<language>pl</language>
			<item>
		<title>Zaległości nadrabianie</title>
		<link>http://meehau.wordpress.com/2008/04/14/zaleglosci-nadrabianie/</link>
		<comments>http://meehau.wordpress.com/2008/04/14/zaleglosci-nadrabianie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Apr 2008 15:44:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bezdebitowy</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Wchłonięte]]></category>

		<category><![CDATA[Futurama]]></category>

		<category><![CDATA[Kuba Wojewódzki]]></category>

		<category><![CDATA[South Park]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://meehau.wordpress.com/?p=92</guid>
		<description><![CDATA[Kuba Wojewódzki
S07E04 - Krzysztof Stelmaszyk i Marek Raczkowski
Oczywistą oczywistością orędzie prezydenta nie mogło nie zostać wykpione. Ba, kpina z tego reżyserowanego i wymyślonego przez Jacka Kurskiego show w publicznej telewizji aż się prosiła o zaistnienie w postaci błyskotliwej riposty. Tymczasem otrzymaliśmy szyte grubymi nićmi waleniem obuchem w głowę, które śmiech wywołać mogło tylko u publiczności widzącej w newralgicznych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-align:justify;"><strong>Kuba Wojewódzki</strong></p>
<p><em>S07E04 - Krzysztof Stelmaszyk i Marek Raczkowski</em></p>
<p style="text-align:justify;">Oczywistą oczywistością orędzie prezydenta nie mogło nie zostać wykpione. Ba, kpina z tego reżyserowanego i wymyślonego przez Jacka Kurskiego show w publicznej telewizji aż się prosiła o zaistnienie w postaci błyskotliwej riposty. Tymczasem otrzymaliśmy szyte grubymi nićmi waleniem obuchem w głowę, które śmiech wywołać mogło tylko u publiczności widzącej w newralgicznych momentach napis „Aplauz!”. Słabizna, słabizna i jeszcze raz słabizna.</p>
<p style="text-align:justify;">To, co rokowało dobrze to goście. Szczególnie Marek Raczkowski, numero uno w Polsce jeśli chodzi o przedstawienie za pomocą kilku kresek polityczno – socjologicznych absurdów. Człowiek, który jednym rysunkiem potrafi kopnąć w rzeczywistość tak mocno, że drgawki śmiechu nie przestają nami targać na długo po tym, jak wyjdziemy z pola oglądania tego małego dziełka sztuki. Dla mnie Raczkowski to mistrz, któremu nawet Andrzej Mleczko, w obecnej, nieco już słabszej formie, nie da rady w żaden sposób dorównać.</p>
<p style="text-align:justify;">Wiedziałem, że nie obejdzie się bez kup. Wojewódzki nie mógł sobie podarować, zresztą całkowicie go rozumiem, i sprowokował obydwóch gości do wsadzenia flagi Polski w psie gówno. Akcja wzbudza reakcję, więc niemal od razu, mój ulubiony były wiceminister Orzechowski vel „Smok Wawelski był dinozaurem” złożył zawiadomienie do prokuratury. Nie upiekło się samemu gospodarzowi programu, który „podżegał do znieważania polskiego symbolu narodowego”.</p>
<p style="text-align:justify;">Czerwono – białe barwy wetknięte przez Raczkowskiego i  Krzysztofa Stelmaszyka w psią kupę były jednym z nielicznych ciekawych, mimo, a może właśnie dzięki całej otoczce kontrowersyjności, elementów programu. Ani aktor, znany głównie z filmu „Testosteron” oraz serialu „39 i pół”, ani rysownik nie okazali się na tyle medialni, by przyćmić wojewódzką osobowość i tendencję do zawłaszczania programu. Zresztą, gospodarz co chwilę imputował im wielkie powodzenie u kobiet i magiczną wręcz umiejętność ich wyrywania.</p>
<p style="text-align:justify;">Ich stonowane wypowiedzi i nieco śpiący sposób narracji były elementami, które mocno kolidowały z ADHD Wojewódzkiego. Ich tendencja do wyciszania się sprawiła, że zamiast oglądać ciekawą rozmowę, zostaliśmy, po raz miliardowy zresztą, zaatakowani przez kolejne głupiutkie gagi i żarty Kuby. Szkoda. Szczególnie że przez „akcję z kupą” program na długo zapadnie w pamięć.</p>
<p><strong>Futurama</strong></p>
<p><em>[02x10]  Put Your Head On My Shoulder</em></p>
<p style="text-align:justify;"><em>- Przyprowadziłeś tylko jakąś bandę meneli z dworca i wziąłeś od nas pieniądze.<br />
- Prawda. Ale w końcu czyż nie o to właśnie chodzi w Walentynki?</em></p>
<p style="text-align:justify;">Podstawowa zasada mówi, że nie wolno uderzać do laski z pracy. Po smutnym fakcie rozstania i ewentualnej porażce na drodze ku wielkiej miłości, czeka nas codzienna męka spotykania TEJ/TEGO. Ale może być gorzej. Może być tak, że laska z którą właśnie zrywamy, okazuje się być jedynym dla nas ratunkiem. Jej obecność sprawia, że nie tracimy głowy (literalnie!).</p>
<p style="text-align:justify;">Przyznam, że  większej traumy bym nie wymyślił. Po paru spotkaniach okazuje się, że osoba, z którą jak się na początku wydawało, było milion tematów do obgadania i trylion rzeczy do robienia, zwyczajnie nam nie pasuje. W krytycznym momencie randki, na którą parcie ma nasza (przynajmniej jeszcze przez parę chwil) partnerka, tracimy głowę. Czy też raczej, tracimy resztę ciała i nasza głowa zostaje przytwierdzona do ciała, już byłej, kobiety.</p>
<p style="text-align:justify;">I mimo możliwości operowania połową jej ciała, mimo jej wrażliwości na bodźce dotykowe (marzenia każdego faceta - macać się po piersiach) nie możemy znaleźć racjonalnego uzasadnienia dla jej pomysłu na pójście na walentynkową randkę. Szczególnie, jeśli przyjdzie nam obcować z mało pociągającym przedstawicielem płci, której sami jesteśmy członkiem, a przynajmniej nasze oddzielone od reszty ciało jest. Seks w ciele swojej byłej kobiety z jej obecnym chłopakiem, nie jest szczytowym osiągnięciem randkowego święta zakochanych.</p>
<p style="text-align:justify;">Aha, Bender kochający tylko pieniądze, zajmuje się biurem pośrednictwa matrymonialnego. Jak zwykle, wychodzi mu to w mistrzowski sposób. (Cytat wyżej).</p>
<p>Mocny odcinek. Ale Futurama nie miała jeszcze słabego momentu. Byle tak dalej.</p>
<p><strong>South Park</strong></p>
<p><em>12&#215;04 - Canada on Strike</em></p>
<p style="text-align:justify;">Dawno nie miałem takiego problemu z SP. Z jednej strony, mamy do czynienia z mocnym odcinkiem z kilkoma niezłymi gagami oraz żartami – głównie obśmiewającymi strajk scenarzystów, jaki „nawiedził” Hollywood parę miesięcy temu – a z drugiej mamy dość słabą pointę. No i chyba jednak z przyzwoitości należy dodać, że przerwa w pracy nad kolejnymi scenariuszami momentami dość mocno uderzyła w produkcyjną płynność Fabryki Snów i najbliższych serialowych okolic.</p>
<p style="text-align:justify;"><em><span style="color:#ffffff;">Ale wiecie, nauczyłem się dzisiaj czegoś. Myślimy, że można zarabiać na Internecie, ale&#8230; Choć Internet jest nowy i ekscytujący dla osób kreatywnych, nie dojrzał jeszcze do dystrybucji mediów na takim poziomie, by stopa zwrotu była taka, jakiej byśmy sobie życzyli. Dopiero za parę lat dystrybucja cyfrowa mediów w Internecie może zostać rozszerzona do poziomu, który umożliwiłby producentom rezygnację z bardziej tradycyjnych źródeł rozpowszechniania.</span></em></p>
<p style="text-align:justify;">Nie za bardzo chce mi się spierać z Parkerem i Stonem (szczególnie że mam podejrzenie, że mogą mojej polemiki nie przeczytać) odnośnie przyszłości Internetu i dystrybucji dóbr sztuki w tymże, ale ich wygłoszone niemalże ex cathedra  zdanie powoduje u mnie pewien dysonans. Rozumiem, że ma to związek z <a href="http://www.southparkstudios.com/" target="_self">umieszczeniem ich serialu w Internecie</a> i próbą zwalczania „nielegalnych źródeł dystrybuowania”, ale tak kategoryczne zdanie brzmi niezbyt szczerze w ustach wątpiących we wszystko i kontestujących „oczywiste oczywistości” bohaterów South Park.</p>
<p style="text-align:justify;">Z drugiej strony swobodne napierdalanie się z takich bohaterów Internetu jak <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Jay_Maynard" target="_blank">Jay Maynard</a>, <a href="http://youtube.com/watch?v=60og9gwKh1o" target="_blank">Numa Numa</a>, <a href="http://youtube.com/watch?v=FzRH3iTQPrk" target="_blank">kichająca panda</a>, <a href="http://youtube.com/watch?v=HPPj6viIBmU" target="_blank">dzieciak od Gwiezdnych Wojen</a>, <a href="http://youtube.com/watch?v=BEtIoGQxqQs" target="_blank">Afro Ninja</a>, <a href="http://youtube.com/watch?v=5P6UU6m3cqk" target="_blank">śmiejące się dziecko</a>, <a href="http://youtube.com/watch?v=kHmvkRoEowc&amp;feature=related" target="_blank">płaczący Chris Crocker</a>, <a href="http://youtube.com/watch?v=EwTZ2xpQwpA" target="_blank">Tay Zonday</a> czy też <a href="http://youtube.com/watch?v=a1Y73sPHKxw" target="_blank">Piesek preriowy o złowrogim spojrzeniu</a> jest zrobiony w ten typowo southparkowy sposób, który sprawia, że szeroko rozwieramy naszą paszczękę z radości. Trudno dyskutować z tym, że  ciężko skonsumować i przełożyć na coś wymiernego (potencjalne miliony dolarów) popularność zdobytą w Internecie. Choć, o czym Trey Parket i Matt Stone nie wspominają, jest to jednak możliwe.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/meehau.wordpress.com/92/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/meehau.wordpress.com/92/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/meehau.wordpress.com/92/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/meehau.wordpress.com/92/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/meehau.wordpress.com/92/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/meehau.wordpress.com/92/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/meehau.wordpress.com/92/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/meehau.wordpress.com/92/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/meehau.wordpress.com/92/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/meehau.wordpress.com/92/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/meehau.wordpress.com/92/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/meehau.wordpress.com/92/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=meehau.wordpress.com&blog=2208721&post=92&subd=meehau&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://meehau.wordpress.com/2008/04/14/zaleglosci-nadrabianie/feed/</wfw:commentRss>
	
		<media:content url="http://a.wordpress.com/avatar/bezdebitowy-128.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">bezdebitowy</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Chór Narzekań - narcyzek to ja!</title>
		<link>http://meehau.wordpress.com/2008/04/12/chor-narzekan-narcyzek-to-ja/</link>
		<comments>http://meehau.wordpress.com/2008/04/12/chor-narzekan-narcyzek-to-ja/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 Apr 2008 16:20:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bezdebitowy</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Po bandzie]]></category>

		<category><![CDATA[Chór Narzekań]]></category>

		<category><![CDATA[Chór Narzekań miasta Wrocławia]]></category>

		<category><![CDATA[PPA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://meehau.wordpress.com/?p=91</guid>
		<description><![CDATA[Dla wszystkich moich fanów. Przypominam, że koncert wrocławskiego Chóru Narzekań jest jutro, o godzinie 12 (czyly w samo południe). Lokalizacja piękna, pod pomnikiem pierwszego koronowanego polskiego króla - Bolesława Chrobrego. Naturalnie serdecznie zapraszam.
Jednakże nie to jest powodem, dla którego rozpocząłem pisaninę dnia dzisiejszego. Tak naprawdę, to mam zamiar zaspokoić swoje narcystyczne instynkta. Nie ukrywam, że [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-align:justify;">Dla wszystkich moich fanów. Przypominam, że koncert wrocławskiego Chóru Narzekań jest jutro, o godzinie 12 (czyly w samo południe). Lokalizacja piękna, pod pomnikiem pierwszego koronowanego polskiego króla - Bolesława Chrobrego. Naturalnie serdecznie zapraszam.</p>
<p style="text-align:justify;">Jednakże nie to jest powodem, dla którego rozpocząłem pisaninę dnia dzisiejszego. Tak naprawdę, to mam zamiar zaspokoić swoje narcystyczne instynkta. Nie ukrywam, że rola celebryta, wokół którego kręci się sporo osób, a telewizje robią z nim wywiady, bardzo mi odpowiada. Żenada? Pewnie tak. Ale naprawdę mi ta żenada, więc w żaden sposób kryć się z nią nie zamierzam.</p>
<p style="text-align:justify;">W ciągu ostatnich paru dni spłynęło na temat naszego chóru wiele komentarzy w prasie poważnej i nieco mniej poważnej. Służby prasowe PPA działają naprawdę sprawnie, a dodatkowego szumu robi Gazeta Wyborcza próbująca dorobić ideologię do naszego, jednak trzeba to określić, zabawowego występu.</p>
<p style="text-align:justify;">Innymi słowy, polinkuję do znanych mi artykułów, komentarzy oraz wszelkich odniesień powiązanych z ChNMW. Lysta będzie aktualizowana.</p>
<ul>
<li><a href="http://www.wiadomosci24.pl/artykul/lubisz_narzekac_mozesz_wystapic_w_chorze_narzekan_podczas_61049.html?ses_go=31e2cc6df34ff34e46033fd9c13ffbf2" target="_blank">Wiadomości 24<br />
</a></li>
<li><a href="http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,5112873.html" target="_blank">Gazeta Wyborcza</a></li>
<li><a href="http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35780,4982328.html" target="_blank">Gazeta Wyborcza</a></li>
<li><a href="http://www.lastfm.pl/event/560191" target="_blank">Last.fm</a></li>
<li><a href="http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,5115906.html" target="_blank">Gazeta Wyborcza</a></li>
<li><a href="http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&amp;w=78289078&amp;a=78289078" target="_blank">Forumowa krytyka</a> (aż się ma ochotę włączyć Zoila)</li>
<li><a href="http://pl.youtube.com/watch?v=6OrKVazrccA" target="_blank">Fragment próby (You Tube)</a></li>
</ul>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/meehau.wordpress.com/91/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/meehau.wordpress.com/91/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/meehau.wordpress.com/91/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/meehau.wordpress.com/91/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/meehau.wordpress.com/91/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/meehau.wordpress.com/91/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/meehau.wordpress.com/91/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/meehau.wordpress.com/91/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/meehau.wordpress.com/91/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/meehau.wordpress.com/91/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/meehau.wordpress.com/91/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/meehau.wordpress.com/91/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=meehau.wordpress.com&blog=2208721&post=91&subd=meehau&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://meehau.wordpress.com/2008/04/12/chor-narzekan-narcyzek-to-ja/feed/</wfw:commentRss>
	
		<media:content url="http://a.wordpress.com/avatar/bezdebitowy-128.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">bezdebitowy</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Z cyklu &#8220;szukam pracy&#8221;</title>
		<link>http://meehau.wordpress.com/2008/04/08/z-cyklu-szukam-pracy/</link>
		<comments>http://meehau.wordpress.com/2008/04/08/z-cyklu-szukam-pracy/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Apr 2008 20:59:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bezdebitowy</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Ścinki]]></category>

		<category><![CDATA[Praca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://meehau.wordpress.com/?p=90</guid>
		<description><![CDATA[Zawód: Taśmosklejacz - Wymagania: dyspozycyjność
Czy tylko mi przypomina mi to futuramowego Bendera, który miał doktorat ze zginania różnych rzeczy? Mamo, czy mogę pracować jako robot?
Komendant Powiatowy poszukuje kandydatów na stanowisko inspektora w Zespole do Spraw Wykroczeń Sekcji Prewencji.
Główne obowiązki:
- prowadzenie magazynu uzbrojenia,
Ciekawe czy umiejętność bindowania zakupu broni w Counter Strike`u się liczy.
Tester Wódki
Wymagania:

Umiejętność budowania trwałych relacji [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><em>Zawód: <strong>Taśmosklejacz </strong>- Wymagania: dyspozycyjność</em></p>
<p>Czy tylko mi przypomina mi to futuramowego Bendera, który miał doktorat ze zginania różnych rzeczy? Mamo, czy mogę pracować jako robot?</p>
<p><em>Komendant Powiatowy poszukuje kandydatów na stanowisko inspektora w Zespole do Spraw Wykroczeń Sekcji Prewencji.</em></p>
<p>Główne obowiązki:</p>
<p><strong>- prowadzenie magazynu uzbrojenia,</strong></p>
<p>Ciekawe czy umiejętność bindowania zakupu broni w Counter Strike`u się liczy.</p>
<p><em>Tester Wódki</em></p>
<p>Wymagania:</p>
<ul>
<li><strong>Umiejętność budowania trwałych relacji i pracy w zespole.</strong></li>
</ul>
<p>To w razie konieczności zapisania się do AA.</p>
<ul>
<li><strong>Zorientowanie na rezultat.</strong></li>
</ul>
<p>Niezbędne przy wychylaniu kolejngo kielicha. Rezultatem będzie w tym wypadku szybki paw.</p>
<ul>
<li><strong>Patent sternika jachtowego.</strong></li>
</ul>
<p style="text-align:justify;">Śledzik lubi pływać, ale nie sądziłem, że pracę testera oferują tylko rybom.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/meehau.wordpress.com/90/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/meehau.wordpress.com/90/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/meehau.wordpress.com/90/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/meehau.wordpress.com/90/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/meehau.wordpress.com/90/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/meehau.wordpress.com/90/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/meehau.wordpress.com/90/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/meehau.wordpress.com/90/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/meehau.wordpress.com/90/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/meehau.wordpress.com/90/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/meehau.wordpress.com/90/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/meehau.wordpress.com/90/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=meehau.wordpress.com&blog=2208721&post=90&subd=meehau&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://meehau.wordpress.com/2008/04/08/z-cyklu-szukam-pracy/feed/</wfw:commentRss>
	
		<media:content url="http://a.wordpress.com/avatar/bezdebitowy-128.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">bezdebitowy</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Marcowe porządki</title>
		<link>http://meehau.wordpress.com/2008/04/03/podsumowanie-marca/</link>
		<comments>http://meehau.wordpress.com/2008/04/03/podsumowanie-marca/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 03 Apr 2008 22:03:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bezdebitowy</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Wchłonięte]]></category>

		<category><![CDATA[animacja]]></category>

		<category><![CDATA[Futurama]]></category>

		<category><![CDATA[Jeż Jerzy]]></category>

		<category><![CDATA[komiks]]></category>

		<category><![CDATA[Kuba Wojewódzki]]></category>

		<category><![CDATA[Podsumowanie]]></category>

		<category><![CDATA[serial]]></category>

		<category><![CDATA[Star Trek]]></category>

		<category><![CDATA[tv]]></category>

		<category><![CDATA[Włatcy Móch]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://meehau.wordpress.com/?p=89</guid>
		<description><![CDATA[Jeż Jerzy – In Vitro
Pokłosie wszelakich dyskusji związanych ze sztucznym zapłodnieniem. Raczej bez rewelacji i raczej bez radości. Czyta się szybko, acz po lekturze nie zostaje zbyt wiele. Historia w której dzięki in vitro zostaje wyhodowany „nowy i lepszy” Jerz a Jeż dowiaduje się prawdy o swoim dzieciństwie nie porywa. Kreska naprawdę niezła, ale ani [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p align="justify"><strong>Jeż Jerzy – In Vitro</strong></p>
<p align="justify">Pokłosie wszelakich dyskusji związanych ze sztucznym zapłodnieniem. Raczej bez rewelacji i raczej bez radości. Czyta się szybko, acz po lekturze nie zostaje zbyt wiele. Historia w której dzięki in vitro zostaje wyhodowany „nowy i lepszy” Jerz a Jeż dowiaduje się prawdy o swoim dzieciństwie nie porywa. Kreska naprawdę niezła, ale ani gagi ani historie nie przekonują i nie bawią. Żarty i odniesienia do rzeczywistości ówczesnej niezbyt trafne. Jakaś pani kwacze do ambasady polskiej w USA i zostaje aresztowana za podszywanie się za prezydenta RP. Takie sobie.</p>
<p align="justify">Druga historia to historia Lwa R., który w zamian za obietnicę dobrego traktowania wskazuje przestępcę w postaci Jeża Jerzego. Słabe i niezbyt satyryczne jak na satyrę.</p>
<p align="justify">To co robi wrażenie to wiadomość ostatnich dni, z której wynika, że bohater Leśniaka i Skarżyckiego zostanie zekranizowany. Na dodatek dubbingować go będzie niejaki Maciej Maleńczuk. Premiera 2009.</p>
<p align="justify"><strong>Star Trek Alien Spotlight – Andorians</strong> oraz <strong>Star Trek Alien Spotlight – Borg</strong></p>
<p align="justify">Niezbyt przekonujące historie w których mamy okazję nieco bliżej zapoznać się z jedną ciekawą i z jedną, w teorii, nieciekawą rasą. Jako fan Borga zaprotestować jednak muszę, bo nuda wiejąca z kolejnych kartek przyprawia o ból głowy. Niby mieszanka Borg oraz podróże w czasie powinna gwarantować niezłą zabawę, jednak coś nawala. Słabo rozwiązany wątek z paradoksem czasowym tylko to wrażenie pogłębia.</p>
<p align="justify">Andorianie to rasa insektoidalna niepozbawiona dawnych ambicji imperialnych. Na tyle silnych że tworzy się opozycja w stosunku do Federacji, która, przynajmniej w mniemaniu buntowników, narzuciła im swoje prawa, obyczaje i podporządkowała niewiele oferując w zamian. W to całe zamieszanie rzucony zostaje oficer Gwiezdnej Floty, który zdradzony przez dawnych znajomych, poddany będzie testowi na lojalność. Niby banał ale sprawnie poprowadzona akcja i ciekawy zwrot pokazuje potencjał drzemiący w tej, jak się na początku wydawało, nieco nudnej rasie.</p>
<p align="justify"><strong>Włatcy Móch</strong></p>
<p align="justify"><em>Lekcja 40 - Pochót</em></p>
<p align="justify">Clue odcinka jest manifestacja mająca pogodzić wszystkich uczniów. Zamiast 1 majowego pochodu oraz 3 majowego pójścia do kościoła, pani Frau, za namową Higienistki, zarządza 2 majowy marsz w pochodzie kojarzącym się z marszami równości (twórcy zapomnieli chyba, że w ten dzień wypada patriotyczne „święto flagi” będące łącznikiem między socjalizmem a patriotyzmem). Naturalnie wyluzowanie seksualne budzi pewne opory, a lokalni skini („parada chorych na raka”) prowokują bójkę z wszechmocną Higienistka (i naturalnie dostają wpierdol), ale manifa idzie dalej. Szczególnie że marsz wolności daje okazję do zaprezentowania przez każdą osobę swoich własnych haseł i poglądów. „Torerancja” oraz kościelne zaśpiewy Czesia niosą się po całej ulicy.</p>
<p align="justify">Drugim i zdecydowanie lepszym wątkiem jest pomysł ze świecącymi drinkami, które Marcel wraz z Pułkownikiem odkrywają w kapliczce. Problemem jest pewna pani dokonująca na tych flaszkach bliżej nieokreślonych eksperymentów. Koniec końców, Maria Curie – Skłodowska, po suto zakrapianej imprezie, ląduje w dość jednoznacznej pozycji obok dwójki nieboszczyków i chichocząc domaga się ponowienia imprezki. Eksplozja atomowa na koniec dodaje całości posmaku rozpadającego się radu.</p>
<p align="justify"><em>Lekcja 41 – Mel</em></p>
<p align="justify">Wreszcie sposób narracji ulega pewnej zmianie. Zamiast ciągłości chronologicznej mamy do czynienia z czymś, co z powodzeniem zastosowane zostało w filmie „Memento”; poszatkowane sceny puszczane w odwrotnej chronologii. Historia kozy Anusiaka, która dzięki apetytowi na zapachy (między innymi mydło, kostki toaletowe oraz drzewka samochodowe) rośnie do monstrualnych rozmiarów i obraca w perzynę miasto nie gorzej niźli japońska Godżilla. Na szczęście dzięki wsparciu oddziału pluszaków oraz bohaterskiej postawie sprawcy całego zamieszania – Anusiaka – kryzys zostaje zażegnany.</p>
<p align="justify"><em>Lekcja 42 - Kólik z Pruchem</em></p>
<p align="justify">Zima w pełni więc amerykański ojciec Andżeliki (znana tak</p>
<p align="justify">że jako And rzelika), swoim amerykańskim wozem ciągnie kulig. Niestety zalicza centralne i czołowe uderzenie z samochodem prowadzonym przez wygłodniałego niedźwiedzia, który dzięki zbiegowi okoliczności i tylko cudem, unika karu leśniczego za wyżeranie odpadków z ludzkich śmietników. Ten cud zamienia strażnika przyrody w zimowego zombiego straszącego w okolicy.</p>
<p align="justify">A za namową Anusiaka, chłopaki wpadają na pomysł otrzymania „resistansa” na ból. Rozbierają się i odmrażają sobie wszystkie części ciała. Pointą odcinka jest łza Czesia, którą roni nad zabitym Pruchem.</p>
<p align="justify"><strong>South Park sezon 12</strong></p>
<p align="justify"><em>12&#215;01 - Tonsil Trouble</em></p>
<p align="justify">Cartman podczas operacji wycięcia migdałków, po której miał dostać darmowe lody, zostaje zarażony wirusem HIV. Okazuje się, że choroba AIDS oraz wirus ją powodujący, nie jest już popularny. Na wieczór zbierania funduszy (17 dolarów) przybywa tylko kilka osób, a zamiast Eltona Johna występuje Jimmy Buffett. Kyle, w przypływach euforii i ogólnej radości, zapewne zastanawiając się nad sprawiedliwością dziejową, przegina i w ramach rewanżu zostaje wystawiony na zemstę Erica – zostaje przez niego zainfekowany. Ruszają jednak do osoby, która oparła się chorobie. Do Magica Johnsona, który, jak się okazuje, przypadkowo znalazł remedium, na chorobę. Zakażenie hamuje… ogromna ilość gotówki. Skompresowane miliony dolarów idą w krwioobieg Kyle`a i Erica ratując ich od HIV. Kulminacyjną sceną jest moment, w którym ta pozytywna wiadomość trafia do umierających z głodu, od chorób i biedy Afrykańczyków.</p>
<p align="justify">Odcinek niezbyt rewelacyjny. Rzekłbym nawet, że nieco przewidywalna w formie i treści zemsta Cartmana i zachowanie Kyle`a zepsuły przyjemność i radość z oglądania. Czekałem na powrót wysokiej formy, a dostałem przeciętniaka. Jasne, zabawnego i momentami mocnego, ale tylko przeciętniaka.</p>
<p align="justify"><em>12&#215;02 - Britney’s New Look</em></p>
<p align="justify">Za to właśnie kocham tandem Trey Parker i Matt Stone. Komentowanie absurdalnej rzeczywistości w absurdalny sposób daje efekty tak ostre i mocne, że wszelka polemika z ich punktem widzenia nie ma najmniejszego sensu. Już w ciągu pierwszych piętnastu sekund dostają ostre baty kampania prezydencka w USA oraz kanał Fox. Cały odcinek koncentruje się wokół postaci popadającej w coraz większe szaleństwo Britney. Kyle oraz Stan, ze względu na wyrzuty sumienia, próbują pomóc pannie Spears w ucieczce na Biegun. Jednak determinacja ogółu społeczeństwa w pognębieniu celebryta nie wynika tylko z chęci zaspokojenia prymitywnej rządzy wiedzy odnośnie życia gwiazd. Okazuje się być czymś głębszym i mroczniejszym. Otóż powodem dla którego „Britney Spears has to die” jest odwieczny rytuał w ramach którego poświęcano kogoś dla polepszenia zbiorów (w tym wypadku kukurydzy). W czasach minionych miało to bardziej dramatyczny i barbarzyński przebieg. Obecnie powiązane jest z kultem celebrytów. Piękne! I wspaniale tłumaczy prymitywną chęć tłuszczy do wsadzania nosa w prywatne sprawy osób, które nieprzygotowane do takiej napastliwości mediów i świata, nieszczególnie sobie radzą z tego typu problemami.</p>
<p align="justify"><em>12&#215;03 - Major Boobage</em></p>
<p align="justify">Wyraźna tendencja zwyżkowa. Mamy tutaj odwieczny problem z „dziecinnymi zabawami” w stylu wąchanie kleju, podduszanie czy też, przynajmniej w wizji artystycznej Parkera i Stone`a, wchłanianie skoncentrowanej dawki uryny, którą kot znaczy teren w celu złapania ostrej fazy. Zaczyna się od lekcji instruktażowej „Co zrobić, aby odlecieć i dlaczego to jest złe?” w wykonaniu pana Mackey`a oraz wykpienia dramatycznego tonu, w jakim Fox podaje wiadomości (telewizja Ruperta jest zresztą dość często ukazywana w prześmiesznym tonie; Świat według Bundych, Simsonowie czy właśnie South Park). Okazuje się, że dzieci „serują” (cheesing), więc ojciec Kyle`a postanawia je… zdelegalizować. Zakazane zwierzęta wyłapuje DEA. Tylko jedna osoba okazuje się posiadać tyle empatii, by ukrywać futrzaki. By je karmić, by się nimi zajmować i by je chronić, gdyż są niewinne. Tą osobą okazuje się być.. Eric Cartman.</p>
<p align="justify">Jednak największą jazdę dostarcza nam Kenny, który „serując” wchodzi w euforyczny stan przypominający wizję ostrych jazd po LSD z lat 70`. W kosmicznym pojeździe odlatuje w gwiazdy i zabiera po drodze cycatą panienką, z którą będzie mógł się namydlić w basenie. Naturalnie za zgodą jej ojca – króla. Próby ratowania od nałogu spełzają na niczym. Na dodatek kot znaleziony przez ojca Kyle`a (mistrzowska scena! Kot wsadzony w worek foliowy niczym trawsko) służy temu ostatniemu (czyli rodzicielowi, nie synowi) do odjechania. Koniec końców Kenny wraz pan Broflovski toczą bój o cycki dziewczyny z odjechanej wizji po urynie. Walka w piaskownicy, którą oni wizualizują sobie jako arenę, przyciąga wielu mieszkańców, łącznie z matką Kyle`a. Końcówka to już wyraźne odniesienie do <a href="http://wiadomosci.onet.pl/1709529,12,1,1,,item.html" target="_blank">skandalu obyczajowego w USA</a> czyli konferencja Geralda, który przeprasza za pomysł zdelegalizowania kotów oraz za to że zawiódł zaufanie mieszkańców i swej rodziny. No i Kenny, który wąchając kwiatki odurza się życiem…</p>
<p align="justify"><strong>Futurama sezon 2</strong></p>
<p align="justify"><em>[02x09]  Why Must I Be a Crustacean in Love?</em></p>
<p align="justify">Cytaty odcinka:<br />
<em>- Jestem zmieszany, Fry. Odczuwam nowe, dziwne emocje.<br />
- Czy to miłość, jeśli zależy ci na kobiecie z powodów innych niż gody?<br />
- Nie. To musi być jakieś dziwne, obce uczucie.</em></p>
<p align="justify"><em>- To znaczy, że musicie wybierać |między życiem bez seksu a okropną śmiercią?<br />
- Tak.<br />
- Trudny wybór.</em></p>
<p align="justify">Futurama posiada świeżość, jakiej pozazdrościć jej mogą nawet Simpsonowie. Może to kwestia zmęczenia materiału (pytanie otwarte brzmi tylko czy mojego – jako oglądacza czy też ich – jako twórców) . Nie wiem. W każdym razie historia o prokreacji obcej rasy, to idealny na wiosnę zatykacz hormonów i wspaniała alegoria skomplikowanych relacji damsko – męskich przeniesiona na grunt obcej planety, na której rozgrywa się parodia Cyrano de Bergeraca połączona z dramatem trzeciego koła do roweru. Klasyczne i romantyczne pomyłki, kilka mocnych gagów, parę niezłych żartów i mamy kolejny świetny odcinek. Matt Groening to geniusz i basta.</p>
<p align="justify"><strong>Kuba Wojewódzki:</strong></p>
<p align="justify"><em>S07E04 - Janusz Palikot i Tomasz Jacyków</em></p>
<p align="justify">Od czasu pewnego Kuba Wojewódzki nudzi. Kolejne żarty odnośnie gejów (pedałów), kotów (byłego premiera), matek (także byłego premiera) nie śmieszą i nie bawią. W ramach uzupełnienia całości obrazu dorzucić należy, że niektóre z nich są dość ordynarnie zżynane z basha (nad czym swego czasu ubolewał, naturalnie w swoim pokracznym stylu, <a href="http://www.pudelek.pl/artykul/6478/kuba_ubarwia_zycie_kawalami_z_sieci_porazka/" target="_blank">Pudelek</a>) i mamy dość nieciekawy widok showmana, którego show nieco się przejadło. Dodatkowo dość ordynarnie reklamuje mało ciekawą i nędznie prowokacyjną kampanię House.</p>
<p align="justify">Remedium na smutną przypadłość wydawać by się mogło zapraszanie ciekawych gości przy jednoczesnym wycofaniu Kuby. I faktycznie, Janusz Palikot, barwna postać polskiej polityki, całkiem nieźle odnajduje się w formule programu. Tytułowany mianem Stańczyka poseł odgrywa postać wyluzowanego bogacza, którego radykalne pomysły i przedstawienia pomagać mogą w lepszym funkcjonowaniu państwa.</p>
<p align="justify">Dom Pérignon wraz z truskawkami podane przez seksowną pokojówkę (wcześniej była stewardessą – Wojewódzki przenoszący swoje fantazje seksualne do talk show?) umilają czas podczas konwersacji na tematy poważne (wykorzystywanie seksualne kobiet przez funkcjonariuszy policji) oraz takie, które były wyraźnymi strzałami w stopę (pytanie o alkoholizm i zdrowie prezydenta) platformianego polityka. Pointą było pytanie o możliwość podjęcia walki o prezydenturę przez Palikota. Ten wyraźnie się zdystansował i odciął od tego pomysłu.</p>
<p align="justify">Pojawiło się parę ciekawych pytań, ale miłość Kuby do PO nie pozwoliła mu na pogłębienie wątku odnośnie konserwatyzmu obyczajowego Platformy. Aż prosiło się, by wyciągnąć Niesiołowskiego z jego epitetami dotyczącymi mniejszości seksualnych. Za to wystrzelono petardę w stronę Torunia – poseł niemalże złożył deklarację „zniszczenia” Tadeusza Rydzyka.</p>
<p align="justify">Drugim zaproszonym gościem był stylista i – jak się dowiedziałem podczas trwania programu – gej (czy też raczej biseksualista) Tomasz Jacyków. Prawdę mówiąc mniej interesujące było to, co miał do powiedzenia on sam (umówmy się, co do powiedzenia może mieć osoba, która zawodowo zajmuje się doborem spodni do koszuli), a ciekawsze było to, jak reagował w miarę wyluzowany do tej pory Janusz Palikot. Widać było pewne napięcie u polityka Platformy oraz problem z komentarzami odnośnie seksu z panami i paniami wygłaszanymi przez siedzącego obok niego na kanapie faceta. Stąd zapewne pojawiło się w jego ustach pytanie o tak lubianą przez wszystkich członków PO„miłość”. Przy zapytaniu Kuby o to, czy Jacyków wyrzuciłby posła z łóżka, ten odrzekł, że w ogóle by go tam nie wpuścił. Rzeczony skwitował to krótkim „I bardzo dobrze.”. Cóż, nie w smak mu było być potencjalnym łóżkowym partnerem geja Jacykowa. Mimo że wcześniejsze sugestie dotyczące orientacji homoseksualnej Ziobry potraktował z wyrozumiałością oraz pobłażliwością.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/meehau.wordpress.com/89/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/meehau.wordpress.com/89/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/meehau.wordpress.com/89/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/meehau.wordpress.com/89/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/meehau.wordpress.com/89/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/meehau.wordpress.com/89/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/meehau.wordpress.com/89/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/meehau.wordpress.com/89/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/meehau.wordpress.com/89/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/meehau.wordpress.com/89/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/meehau.wordpress.com/89/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/meehau.wordpress.com/89/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=meehau.wordpress.com&blog=2208721&post=89&subd=meehau&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://meehau.wordpress.com/2008/04/03/podsumowanie-marca/feed/</wfw:commentRss>
	
		<media:content url="http://a.wordpress.com/avatar/bezdebitowy-128.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">bezdebitowy</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Sieciowy Bubel</title>
		<link>http://meehau.wordpress.com/2008/02/17/sieciowy-bubel/</link>
		<comments>http://meehau.wordpress.com/2008/02/17/sieciowy-bubel/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 Feb 2008 19:43:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bezdebitowy</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Ścinki]]></category>

		<category><![CDATA[Bubel]]></category>

		<category><![CDATA[Polska Partia Narodowa]]></category>

		<category><![CDATA[You Tube]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://meehau.wordpress.com/?p=87</guid>
		<description><![CDATA[Od paru dni jednym z hitów internetowych przesyłów linkowych jest Longinus Zerwimycka, czyli Leszek Bubel himself, w piosence o naszych braciach - semitach (bardziej tych niż tych). Ten niedoszły prezydent Polski oraz prezes Polskiej Partii Narodowej, w rytm elektronicznych dźwięków wyśpiewuje swoje &#8220;narodowe&#8221;, acz winienem raczej napisać bełkotliwo - bezsensowne, poglądy dotyczące &#8220;polskojęzycznych mediów&#8221; oraz ogólnego wpływu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p ALIGN="justify">Od paru dni jednym z hitów internetowych przesyłów linkowych jest <a HREF="http://www.youtube.com/watch?v=I1IJzJH9aYk">Longinus Zerwimycka,</a> czyli Leszek Bubel himself, w piosence o naszych braciach - semitach (bardziej <a HREF="http://tordyczynski.webpark.pl/chasydzi3_pliki/z1913325G.jpg">tych</a> niż <a HREF="http://msnbcmedia3.msn.com/j/msnbc/Components/Photos/070104/070104_osama_vlrg_8a.widec.jpg">tych</a>). Ten niedoszły prezydent Polski oraz prezes Polskiej Partii Narodowej, w rytm elektronicznych dźwięków wyśpiewuje swoje &#8220;narodowe&#8221;, acz winienem raczej napisać bełkotliwo - bezsensowne, poglądy dotyczące &#8220;polskojęzycznych mediów&#8221; oraz ogólnego wpływu środowisk żydowskich na życie społeczno - gospodarczo - polityczno - medialne. I tu pojawia się pewien zgryz, bo pomimo że przesłanie jest, przynajmniej z punktu widzenia osób mało chorych na głowę, straszne, to forma jest tak żenująco śmieszna, że wymaga ona podniesienia przynajmniej kącika ust.</p>
<p ALIGN="justify">Przyznam się, że przyczyniłem się do popularyzacji tego klipu wysyłając klikalny link przynajmniej dziesięciu osobom (a pisząc blogonotkę przyczyniam się do wyższych wyszukiwań w googlu). Jako zwolennik pełnej wolności słowa i przeciwnik cenzurowania Internetu, poczułem się niemal w obowiązku przekazania głupich myśli i pomysłów, znaczy zwykłych bubli intelektualnych, dalej. I refleksja mnie natchnęła taka, czy aby w ten sposób, znaczy ośmieszając i kpiąc sobie z pana Leszka, nie przyczyniam się do szerzenia jego głupiej i chorej ideologii &#8220;narodowej&#8221;.</p>
<p ALIGN="justify">Bo czy można traktować poważnie człowieka, który na tle muzycznego pukania od spodu, umieszcza się, niczymy Jezus, na krzyżu i nawołuje do przepędzenia w diabły, znaczy do Ameryki, Grossa i Michnika (a raczej Grossów i Michników) <a HREF="http://www.istockphoto.com/file_thumbview_approve/430062/2/istockphoto_430062_middle_finger.jpg">w sposób</a>, który jest żywcem zerżnięty z kultury obcej?</p>
<p ALIGN="justify">Sam &#8220;hit&#8221; jest zresztą świeżutką odpowiedzią na &#8220;Strach&#8221; Grossa. Na proces twórczy wyraźnie wpłynęły ostatnie wydarzenia medialne oraz dyskusja o książce, a odwołania do socjologa z Ameryki występują w co trzecim zdaniu.</p>
<p ALIGN="justify">Co więc należy z linkiem od znajomego zrobić? Otworzyć, szeroko się uśmiechnąć, wyłapać co lepsze kawałki i obśmiać wśród znajomych. Głębsza dyskusja na temat bubli Bubla pozbawiona jest sensu. Dystans trzeba łapać także wtedy, kiedy głupoty porównywalne do tych są nam prezentowane. Azaliż ktokolwiek będzie przekonany przez rymy częstochowskie i głupkowate sceny prezentowane w tym klipie?</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/meehau.wordpress.com/87/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/meehau.wordpress.com/87/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/meehau.wordpress.com/87/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/meehau.wordpress.com/87/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/meehau.wordpress.com/87/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/meehau.wordpress.com/87/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/meehau.wordpress.com/87/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/meehau.wordpress.com/87/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/meehau.wordpress.com/87/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/meehau.wordpress.com/87/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/meehau.wordpress.com/87/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/meehau.wordpress.com/87/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=meehau.wordpress.com&blog=2208721&post=87&subd=meehau&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://meehau.wordpress.com/2008/02/17/sieciowy-bubel/feed/</wfw:commentRss>
	
		<media:content url="http://a.wordpress.com/avatar/bezdebitowy-128.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">bezdebitowy</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Walenie</title>
		<link>http://meehau.wordpress.com/2008/02/14/walenie/</link>
		<comments>http://meehau.wordpress.com/2008/02/14/walenie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 13 Feb 2008 23:45:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bezdebitowy</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Po bandzie]]></category>

		<category><![CDATA[Walentynki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://meehau.wordpress.com/?p=55</guid>
		<description><![CDATA[Walentynki to piękne święto. Można dostać wiadomość, w której nasz cichy wielbiciel napisze nam &#8220;I love you&#8221; albo jedną z dziesiątek propozycji od wspaniałych reklamodawców, które usatysfakcjonują naszego partnera (powiększanie penisa albo niebieska viagra od niej dla niego, operacja plastyczna lub powiększanie piersi od niego dla niej).
Od kilku dni czerwone serduszka można zobaczyć w kioskach, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><div align="justify">Walentynki to piękne święto. Można dostać wiadomość, w której nasz cichy wielbiciel napisze nam <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/ILOVEYOU">&#8220;I love you&#8221;</a> albo jedną z dziesiątek propozycji od wspaniałych reklamodawców, które usatysfakcjonują naszego partnera (powiększanie penisa albo niebieska viagra od niej dla niego, operacja plastyczna lub powiększanie piersi od niego dla niej).</div>
<p align="justify">Od kilku dni czerwone serduszka można zobaczyć w kioskach, sklepach spożywczych, kinach, knajpach, barach, autobusach i tramwajach. Kwiaciarnie całkowicie przypadkiem podnoszą ceny za zwykłą, zdechniętą, czerwoną różę o połowę, a we wszystkich knajpach nadają milutką składankę z cyklu &#8220;SREKA Love Song - Przebzykaj ją w Walenynki - 2007&#8243;, w której zawarty podprogowo materiał muzyczny, zmusza nas do zaciągnięcia pierwszej osoby, przy której urwie nam się film z powodu nadmiernej ilości alkoholu we krwii, do łóżka. Bo jak powiedział mi swego czasu jeden kolega: &#8220;Ostatnio w jakiejś kobiecej gazecie przeczytałem, że alkohol zwiększa ryzyko przypadkowych kontaktów seksualnych. No i ja piję, i piję, i piję i nic.&#8221;</p>
<p align="justify">Naturalnie wszystkie portale randkowe i zdjęciowe, czaty i serwisy społecznościowe biorą na siebie robotę swatki i za wszelką cenę próbują mi wcisnąć jakąś samotną duszę, która w związku z Dniem Kupidyna nie chce samotnie urżnąć się rozrobionym spirytusem wymieszanym z sokiem bananowym, ucząc się do poprawki z psychologii przy okazji oglądając kolejny odcinek &#8220;Prison Break&#8221;.</p>
<p align="justify">Najlepsze moje Walentynki spędziłem z&#8230; kolegą. Jego dziewczyna miała sesję, zresztą tylko dziobole podczas Walentynek nie są w środku sesji, a jako że jemu z tego powodu było smutno, to postanowiliśmy się znieczulić. Dwie butelki wina wypite na śniegu i w trzaskającym mrozie poprawiły nasz nastrój na tyle, że postanowiliśmy go sobie jeszcze poprawić. Skończyło się to bieganiem po mieście do 4 nad ranem, graniem w piłkę śnieżkami, które, nie wiedzieć czemu, nie dawały się wbić do bramki i uciekaniem przed policją, która najwyraźniej nie zdawała sobie sprawy z tego, że nas goni.</p>
<p align="justify">A tak poważniej nieco rzecz ujmując to nie mam nic przeciwko Walentynkom. Miła i przyjemna okazja do świętowania i pretekst do wspólnego wyjścia równie dobry jak każdy inny. Nie mam zamiaru więc płakać i twierdzić, że &#8220;Walentynki się skończyły po Kill`em all&#8221; ani też że jest to &#8220;najważniejsze święto w roku, w którym obowiązkowe jest okazywanie dużej czułości i miłości partnerowi&#8221;. Zdrowy rozsądek jest potrzebny zarówno przy kontestowaniu jak i nadmiernej ekscytacji. Tymczasem patrząc na stronę główną jakiegokolwiek portalu blogowego, zerkając na fora dyskusyjne, przeglądając opisy osób, które na liście u nas się świecą, można dojść do wniosku, że absolutnie nikt Walentynek nie obchodzi. A przecież co roku sprzedawane są miliony serduszek, czekoladek, kwiatków, płyt i całej maści tatałasjstwa, którego nikt poza tym jednym dniem nie kupuje. I może właśnie straszniejsza jest przez to różnica i rozziew między prozą życia a poezją Dnia Zakochanych.</p>
<p align="justify">Jednak wszyscy Ci którzy zamiast &#8220;kochać ją jak Irlandię&#8221; są zmuszeni bądź też wolą &#8220;Kochać się jak Islandię&#8221; także niech się nie smucą. Specjalnie dla nich, zresztą dla całej reszty też, teledysk i piosenka powiązana z nazwą dzisiejszego święta.</p>
<p><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://meehau.wordpress.com/2008/02/14/walenie/"><img src="http://img.youtube.com/vi/-ifFuRGDNX8/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p align="justify">Udanych Walentynek!</p>
<div align="justify">P.S.</div>
<p align="justify">Wszystkim chorym na padaczkę, życzenia powrotu do zdrowia. Azaliż jednak byłby to jeno przypadek, że  święto zakochanych przypada w dniu tym samym co dzień chorych na epilepsję? Nawet postać patrona łączy te dwa stany - święty Walenty(nki).</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/meehau.wordpress.com/55/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/meehau.wordpress.com/55/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/meehau.wordpress.com/55/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/meehau.wordpress.com/55/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/meehau.wordpress.com/55/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/meehau.wordpress.com/55/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/meehau.wordpress.com/55/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/meehau.wordpress.com/55/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/meehau.wordpress.com/55/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/meehau.wordpress.com/55/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/meehau.wordpress.com/55/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/meehau.wordpress.com/55/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=meehau.wordpress.com&blog=2208721&post=55&subd=meehau&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://meehau.wordpress.com/2008/02/14/walenie/feed/</wfw:commentRss>
	
		<media:content url="http://a.wordpress.com/avatar/bezdebitowy-128.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">bezdebitowy</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/-ifFuRGDNX8/2.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Orzeszek</title>
		<link>http://meehau.wordpress.com/2008/01/26/orzeszek/</link>
		<comments>http://meehau.wordpress.com/2008/01/26/orzeszek/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 26 Jan 2008 00:21:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bezdebitowy</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Po bandzie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://meehau.wordpress.com/?p=65</guid>
		<description><![CDATA[Przesunąłem opuszkami palców po ich powierzchni, delikatnie je obejmując. Wyczuwałem niezwykłą twardość, złapałem więc mocniej i wodząc dłońmi po wierzchu, starałem się zamknąć ich kulisty kształt w mojej dłoni. Co prawda nie wyglądały zbyt okazale, jednak było w nich coś intrygującego i kuszącego. Przysunąłem się nieco bliżej i z pewną nieśmiałością spróbowałem wyczuć ich zapach. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Przesunąłem opuszkami palców po ich powierzchni, delikatnie je obejmując. Wyczuwałem niezwykłą twardość, złapałem więc mocniej i wodząc dłońmi po wierzchu, starałem się zamknąć ich kulisty kształt w mojej dłoni. Co prawda nie wyglądały zbyt okazale, jednak było w nich coś intrygującego i kuszącego. Przysunąłem się nieco bliżej i z pewną nieśmiałością spróbowałem wyczuć ich zapach. Subtelna woń wlała mi się do nozdrzy, a perspektywa słodkawego smaku przywodziła na myśl egzotyczną wyspę; z lazurowym morzem i złocistopiaskową plażą, na której leżałyby te dojrzewające krągłości, muskane promieniami rozgrzanego do czerwoności Słońca.</p>
<p>W domu najpierw napieprzałem młotkiem przez 10 minut tak ostro, że się spociłem i zgrzałem. Wydłubałem kozikiem miąższ i wyssałem soki. Smak średni, roboty dużo. Nastepnym razem miast kokosów wezmę granata. On powinien mnie rozerwać na nieco dłużej.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/meehau.wordpress.com/65/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/meehau.wordpress.com/65/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/meehau.wordpress.com/65/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/meehau.wordpress.com/65/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/meehau.wordpress.com/65/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/meehau.wordpress.com/65/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/meehau.wordpress.com/65/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/meehau.wordpress.com/65/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/meehau.wordpress.com/65/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/meehau.wordpress.com/65/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/meehau.wordpress.com/65/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/meehau.wordpress.com/65/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=meehau.wordpress.com&blog=2208721&post=65&subd=meehau&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://meehau.wordpress.com/2008/01/26/orzeszek/feed/</wfw:commentRss>
	
		<media:content url="http://a.wordpress.com/avatar/bezdebitowy-128.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">bezdebitowy</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>natazS</title>
		<link>http://meehau.wordpress.com/2008/01/07/natazs/</link>
		<comments>http://meehau.wordpress.com/2008/01/07/natazs/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Jan 2008 10:25:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bezdebitowy</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Ścinki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://meehau.wordpress.com/2008/01/07/natazs/</guid>
		<description><![CDATA[Jak powszechnie wiadomo &#8220;Tylko Szatan nie mówi po angielsku&#8221;. Uściślając jednak rzecz do końca, to Szatan raczej mówi po angielsku, tylko robi to kapsw. Nie wiem dlaczego Olbaid miast normalnie wypluwać z siebie ikretil, woli udziwniać i zaszyfrowywać swoje icśomodaiw. Pierwszą osobą, która mnie uświadamiała, co do perfidii i sprytu anaP ałZ był mój ksiądz, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p align="justify">Jak powszechnie wiadomo <a href="http://meehau.blox.pl/2007/01/Tylko-szatan-nie-mowi-po-angielsku.html">&#8220;Tylko Szatan nie mówi po angielsku&#8221;</a>. Uściślając jednak rzecz do końca, to Szatan raczej mówi po angielsku, tylko robi to kapsw. Nie wiem dlaczego Olbaid miast normalnie wypluwać z siebie ikretil, woli udziwniać i zaszyfrowywać swoje icśomodaiw. Pierwszą osobą, która mnie uświadamiała, co do perfidii i sprytu anaP ałZ był mój ksiądz, który naprowadził mnie na trop diabelskich treści w hcarowtu The Beatles. Jednak dopiero dzięki iwotenretnI mogłem potwierdzić ową teorię. Jedną ze <a href="http://jeffmilner.com/backmasking.htm">stron która mi pomogła</a>, była ta oto, na której znaleźć można ukryte owtcinnałsop od takich szatanistycznych zespołów jak The Beatles, Led Zeppelin, The Doors, Queen czy też Pink Floyd.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/meehau.wordpress.com/64/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/meehau.wordpress.com/64/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/meehau.wordpress.com/64/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/meehau.wordpress.com/64/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/meehau.wordpress.com/64/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/meehau.wordpress.com/64/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/meehau.wordpress.com/64/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/meehau.wordpress.com/64/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/meehau.wordpress.com/64/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/meehau.wordpress.com/64/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/meehau.wordpress.com/64/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/meehau.wordpress.com/64/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=meehau.wordpress.com&blog=2208721&post=64&subd=meehau&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://meehau.wordpress.com/2008/01/07/natazs/feed/</wfw:commentRss>
	
		<media:content url="http://a.wordpress.com/avatar/bezdebitowy-128.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">bezdebitowy</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Partner na studniówkę</title>
		<link>http://meehau.wordpress.com/2008/01/05/partner-na-studniowke/</link>
		<comments>http://meehau.wordpress.com/2008/01/05/partner-na-studniowke/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 Jan 2008 15:27:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bezdebitowy</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Po bandzie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://meehau.wordpress.com/2008/01/05/partner-na-studniowke/</guid>
		<description><![CDATA[Witam serdecznie. Zbliża się gorący okres karnawałowo – studniówkowy w związku z czym postanowiłem wyjść na przeciwko wszelkim oczekiwaniom. Akcja z cyklu „MeeHau – Twój partner (na studniówkę)” ma na celu uświadomienie części osób chodzących do ostatniej klasy liceum, że mają szansę na pójście na tę ważną imprezę z kimś, kto spełni ich oczekiwania i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p align="justify">Witam serdecznie. Zbliża się gorący okres karnawałowo – studniówkowy w związku z czym postanowiłem wyjść na przeciwko wszelkim oczekiwaniom. Akcja z cyklu „<b>MeeHau – Twój partner (na studniówkę)</b>” ma na celu uświadomienie części osób chodzących do ostatniej klasy liceum, że mają szansę na pójście na tę ważną imprezę z kimś, kto spełni ich oczekiwania i zapewni dobrą zabawę przez cały wieczór, noc a także, w szczególnych i wyjątkowych sytuacjach, i rano.</p>
<p align="justify">Jeśli więc w ostatniej chwili Twój partner złamał nogę, wyjechał na zmywak do Anglii, wywalony ze studiów został wcielony do wojska lub postanowił iść z Twoją najlepszą przyjaciółką, Ty nie załamuj rąk – możesz skorzystać z usług wykwalifikowanego partnera, z bogatym doświadczeniem w wielu dziedzinach i sferach.</p>
<p align="justify">Pragnienie spędzenia uroczego balu w towarzystwie czarującego studenta, o wyjątkowej aparycji i inteligencji, o silnej empatii i wysokiej inteligencji emocjonalnej, potrafiącego zrozumieć Twoje maturalne bolączki, a jednocześnie odrywającego Cię od smutnej rzeczywistości to normalna potrzeba którą masz okazję zaspokoić, w sposób całkowicie bezpieczny i pewny.</p>
<p align="justify">Gwarantuję udaną zabawę, w której poczujesz się wyjątkowo. Twoje koleżanki będą Ci zazdrościły, a czas zabawy upłynie Ci w przemiłej atmosferze.</p>
<p align="justify">Jeśli nie masz więc z kim iść albo boisz się, że Twój kolega z którym pójdziesz zalegnie po godzinie pod stołem – zdaj się na mnie. Pewność, solidność i gwarancja (także finansowa*) to atuty, które sprawiają, że na rynku jestem praktycznie bezkonkurencyjny.</p>
<p align="justify">Na specjalne życzenie mogę wysłać anonimowe referencje poprzednich partnerek. W wyjątkowych sytuacjach i za dodatkową opłatą mogę wcielić się w rolę świadka na bierzmowanie, partnera na weselu bądź półmetku, a nawet partnera na balu gimnazjalnym. Ta ostatnia opcja obarczona jest jednak dużym ryzykiem, w związku z czym zastrzegam prawo anulowania umowy w dowolnym czasie bez zwracania opłaty.</p>
<p align="justify">Jeśli zależy Ci na dopasowaniu, musisz poinformować mnie wcześniej o kolorze oraz kroju swojej sukienki. Posiadam naturalnie swój indywidualny zestaw imprezowy, ale nie odrzucam ubioru proponowanego mi przez partnerkę – może to nawet wpłynąć na obniżenie kosztów.</p>
<p align="justify">Poważne oferty wraz ze zdjęciem proszę kierować na adres meehau(at)poczta.onet.pl</p>
<p align="justify"><b>Pamiętaj! Za jakość się płaci. Na rynku istnieją także partnerzy, którzy pójdą z Tobą za darmo, ale nie eksperymentuj na sobie. Tylko doświadczony partner z certyfikatami poświadczającymi jego profesjonalizm oraz prowadzący działalność gospodarczą jest gwarantem wspaniałej zabawy.</b></p>
<p align="justify">Oferta dotyczy osób płci żeńskiej, które urodziły się jako kobiety i nie były poddawane operacjom zmiany płci.</p>
<p align="justify">* - naturalnie istnieje możliwość reklamacji. Uzasadnienia pisemne wraz z paragonem albo rachunkiem w przeciągu dwóch tygodni od daty imprezy proszę dostarczyć na adres korespondencyjny. Opłaty studniówkowej za wejście na imprezę nie zwracam w żadnym wypadku.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/meehau.wordpress.com/51/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/meehau.wordpress.com/51/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/meehau.wordpress.com/51/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/meehau.wordpress.com/51/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/meehau.wordpress.com/51/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/meehau.wordpress.com/51/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/meehau.wordpress.com/51/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/meehau.wordpress.com/51/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/meehau.wordpress.com/51/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/meehau.wordpress.com/51/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/meehau.wordpress.com/51/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/meehau.wordpress.com/51/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=meehau.wordpress.com&blog=2208721&post=51&subd=meehau&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://meehau.wordpress.com/2008/01/05/partner-na-studniowke/feed/</wfw:commentRss>
	
		<media:content url="http://a.wordpress.com/avatar/bezdebitowy-128.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">bezdebitowy</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Święta sręta</title>
		<link>http://meehau.wordpress.com/2007/12/24/swieta-sreta/</link>
		<comments>http://meehau.wordpress.com/2007/12/24/swieta-sreta/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 24 Dec 2007 13:44:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>bezdebitowy</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Po bandzie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://meehau.wordpress.com/2007/12/24/swieta-sreta/</guid>
		<description><![CDATA[Nie lubię świąt. Tak po prostu i zwyczajnie. Denerwuje mnie ten cały świąteczny nastrój. Wkurzający jest fakt, że porządki świąteczne trwają trzy dni i obejmują tak absurdalne czynności jak ścieranie kłaczków spod telewizora czy też uprzątnięcie z podłogi artystycznie rozłożonych książek, kserówek, notatek, pudełek, opakowań, gazet, zeszytów oraz wielkiego kartonowego pudła w którym leżą moje [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p align="justify">Nie lubię świąt. Tak po prostu i zwyczajnie. Denerwuje mnie ten cały świąteczny nastrój. Wkurzający jest fakt, że porządki świąteczne trwają trzy dni i obejmują tak absurdalne czynności jak ścieranie kłaczków spod telewizora czy też uprzątnięcie z podłogi artystycznie rozłożonych książek, kserówek, notatek, pudełek, opakowań, gazet, zeszytów oraz wielkiego kartonowego pudła w którym leżą moje wszystkie płyty.</p>
<p align="justify">Nie wiedzieć czemu całe <b>twórcze wyluzowanie estetyczne</b> trzeba na te trzy dni w roku sprowadzić do niemieckiego „porządek musi być”. Wszelkie próby negocjacji zawsze zawodzą – złamanie zasad przyjętych w okresie świąt, grozi konfliktem na niewyobrażalną skalę. Poddaję się więc presji otoczenia oraz wyłączam asertywność i ruszam w szale bojowym do walki z kolejnymi nieuporządkowanymi, w mniemaniu osób postronnych, strefami mojego małego dominium. O głupocie związanej z myciem szyb w zimie szkoda wspominać.</p>
<p align="justify">Ale święta to nie tylko absurdalne sprzątanie. To o wiele większa radość, którą można zobaczyć na twarzach tych wszystkich osób, które z szaleństwem w oku lecą od bankomatu do sklepu i z powrotem. To chyba jakiś amok albo zbiorowe nabywanie małpiego rozumu; ci wszyscy szaleńcy potrącają się, krzyczą na siebie, szturchają, przepychają, odpychają i robią dziesiątki innych nieprzyjemnych rzeczy, które w czasie nieświątecznym byłyby uznane jako zachowanie niegodne człowieka. No ale przecież mamy szczególny i wyjątkowy okres&#8230;</p>
<p align="justify">Ale prezenty trzeba kupić. Mimo że nie mamy szans wcelować w gust bliskich nam osób i w zdecydowanej części wydajemy pieniądze niepotrzebnie tudzież nietrafnie, to brniemy w zaparte ulegając &#8220;magii świąt&#8221;, czyli wypaczonemu przez naszą cywilizację obyczajowi dawania prezentów i radości innym. W ostatecznym rozrachunku okaże się, że prezent taty podobałby by się babci, babciny prezent mamie, mamy prezent bratu, a ojcu nic się nie podoba i w zasadzie modli się o to samo o co my sami - żeby to wszystko się wreszcie skończyło i żeby można było iść odpocząć do pracy</p>
<p align="justify">Próba zrobienia normalnych zakupów na parę dni przed świętami jest pozbawiona racji bytu, bo narażanie się na łaskę krwiożerczego tłumu, z którego każdy przedstawiciel chciałby dorwać jak najlepszy, najświeższy i najsmakowitszy kawałek zdechłego świniaka, to kuszenie losu.</p>
<p align="justify">Zostaje jeszcze kwestia najważniejszego symbolu Bożego Narodzenia. Jedni preferują <b>dżewko</b> (właśnie &#8220;dż&#8221; nie &#8220;drz&#8221;, chujonkę &#8220;dżewkiem&#8221; nazywają rasowi sprzedawcy dżewek) naturalne inni wyciągają kawał plastiku ze strychu. Obydwie metody mają wiele plusów i o wiele więcej wad. Ekologicznie rzecz ujmując to nie wiadomo czy bardziej groźna jest masowa wycinka drzew iglastych czy też wolno rozkładające się tworzywo sztuczne.</p>
<p align="justify">Mniej problemowa i bardziej śmierdząca jest podróbka chujonki, która w większości domów nie dość że może poszczycić się wiekiem równym najstarszemu synowi, to na dodatek wyglądem przypomina wykastrowaną palmę. Jednak się nie sypie, jest od razu przystosowana do wstawienia, nie trzeba jej podlewać i nie kłuje podczas strojenia. Wersja extreme zakłada, że się jej nie rozbiera ani nie ubiera, bo przystrojona przez cały rok stoi w miejscu, w którym nikomu nie wadzi. Tylko na czas świąt wnosi się ją do pokoju, ewentualnie obtrzepuje z kurzu i zostawia na miesiąc, aby jakoś wyglądała. Po tym całym zamieszaniu chowa do szafki. Proste i bezproblemowe.</p>
<p align="justify">Żywe badziewie ma zalet mniej, bo ładnie pachnie i ewentualnie daje możliwość snobowania się. Męczarni jednak przy tym co nie miara. Trzeba podlewać, podciąć i dopasować do stojaka, zbierać igiełki. Na dodatek za mitomańskie należy uznać wszelkie opowieści o &#8220;<b>romantycznym bzykaniu pod choinką</b>&#8220;. Każdy kto mówi, że tego próbował jest albo kłamcą albo szaleńcem o skłonnościach masochistycznych. Już włożenie ręki między igły nie jest przyjemne a co dopiero mówić o&#8230; no o i innych cześciach ciała.</p>
<p align="justify">Osobno należy traktować problem z lampkami. Co roku okazuje się, że te zeszłoroczne nie działają i próby ich naprawienia kończą się zwarciem instalcji elektrycznej i wypieprzeniem korków na całej ulicy. Koniec końców, parę minut przed zamknięciem sklepu, rzuca się których z domowników na poszukiwania odpowiednich światełek. Jeśli skuszony ceną albo łatwą wygraną ulegnie pokusie i ich nie przetestuje, mogą wyniknąć trzy różne sytuacje:</p>
<p align="justify">1 - światełka nie będą działać w domu, a ewentualna wymiana odbędzie się po świętach<br />
2 - lamki będą działać jednak jako darmowy bonus okaże się, że migoczą w jakiś szalonym rytmie i dłużej siedząc w pokoju można dostać oczopląsu<br />
3 - nie dość że świecą to jeszcze grają jedną melodyjkę w kółko. Nie ma nic gorszego niż grające i migające światełka doprowadzające do furii wszystkich domowników</p>
<p align="justify">Chujonka, lampki, bombki, włosy anielskie (byle nie łonowe), łańcuch i niby wszystko gotowe. Szkoda tylko że wygląda to jakby Marsjanie zamierzali wystartować w kolorowej rakiecie na misję &#8220;Earth Voyager&#8221;.</p>
<p align="justify">Ale przecież te trzy dni wielkiego obżerania się to niezwykły czas, w którym mamy chwilkę tylko dla siebie. I <b>telewizora</b>, w którym jak co roku będzie można obejrzeć Samych Swoich, którąś z adaptacji Sienkiewicza oraz Kevina samego w domu, którego na pamięć zna nawet mój pies! No i jeszcze przy rodzinnym stolemożemy poudawać, że wszyscy się kochamy i wybaczyć sobie wszelkie krzywdy, które przez ostatni rok mieliśmy okazję wyrządzić nawzajem. Katharsis a potem hulaj dusza, cała zabawa zaczyna się od początku.</p>
<p align="justify">Niczym żydzi podziękuję Ci jednak Panie, za to że nie uczyniłeś mnie kobietą i pozbawiłeś naturalnych zdolności poruszania się po kuchni. Mało tego że musiałabym uważać na kalorie zawarte w tych wszystkich potrawach, to na dodatek większa część ich robienia spadłaby na moje śliczne piersi.</p>
<p align="justify">Podczas kolacji wigilijnej i dwóch następnych dni jedna osoba zjada tyle, ile afrykańska osada je przez miesiąc. Nasze wnętrzności mówią nie, ale zalewane kolejnymi porcjami płynów, nie są w stanie wypowiedzieć tego głośno. A gdy już jęknął lub w jakiś wyjątkowo brzydki sposób dadzą o sobie znać, robimy im 30 minutową przerwę na regenerację i wracamy do nierównej walki z tonami jedzenia.</p>
<p align="justify">Probierzem przejedzenia mogą być trzeszczące w szwach spodnie, coraz bardziej odpinane guziki kiecki czy też brzuch wyglądający, jakbyśmy byli w siódmym miesiącu ciąży. Można popełniać samobójstwo na wiele sposobów, ale świąteczne obżarstwo ma swoją wielowiekową tradycję, której łamać za żadne skarby nie można. Nawet ten śmierdzący i ościsty karp, którego gehenna zaczęła się parę miesięcy temu podczas jesiennych połowów, musi zostać spróbowany. Gdy myslę o tej rybie, która od października przez różne baniaki, wanny, wiaderka i inne sztuczne zbiorniki wodne przeszła, to mi odchodzi ochota na jedzenie. Ja to bym jednak chciał, aby zwierzątko było w miarę czyste (by nie rzec &#8220;dziewicze&#8221;), a nie <b>obmacane przez wąsatych rybaków</b>, których ulubionym zajęciem było sikanie do stawu hodowlanego podczas libacji alkoholowych.</p>
<p align="justify">Wspólne kolędowanie zastąpione wspólnym oglądaniem kolęd w tv także do przyjemnych nie należy. Bo ileż można oglądać tych samych artystów śpiewających te same piosenki, w ten sam sposób? No ale lepsze to niż żenująco wyglądający i śmierdzący tanim winem kolędnicy, którzy są spławiani na różne wymyślne sposoby. Ja w tym roku zamierzam powiedzieć, że miast Bożego Narodzenia świętujemy Chanukę, więc o ile nie znają czegoś w jidisz albo po hebrajsku, to niech idą jęczeć pod innymi drzwiami.</p>
<p>Gdyby pojawił się drugi rzut kolędników to przywitam ich z Koranem w ręce i krwiożerczym okrzykiem brata w pokoju obok: „Zabić chrześcijan!”. Powinno zadziałać.</p>
<p align="justify">Tradycja zostawiania pustego talerza dla głodnego i spragnionego wędrowca jest przeważnie praktykowana w sposób formalny. Znaczy ten jeden cholerny talerz stoi i wadzi wszystkim podczas jedzenia. Jednak gdy tylko słychać kroki koło drzwi, cała rodzina wstrzymuje oddech i w myślach rzuca „Niech ta bezdomna mynda idzie do sąsiadów.”</p>
<p align="justify">Naturalnie nie można nie wspomnieć o nowej świeckiej tradycji. Poza normalnymi zakupami, na które wydaje się więcej niż pozwala portfel, ale nie więcej niż pozwala linia kredytowa w banku, od paru lat jesteśmy wystawieni na atak setek a nawet tysięcy reklam, bannerów, świecących lampek, grających muzyczek, maili, SMSów, telefonów i sam szatan nawet nie wie czego jeszcze.<br />
Wszyscy już przywykliśmy, że święta czyli chujonki i małpa w czerwonym są widoczne od listopada. Dowcip mówiący o tym, że nadejście Bożego Narodzenia zwiastuje świąteczna reklama Coca-Coli w telewizji przestał być zabawny parę lat temu.</p>
<p align="justify">No i jeszcze trzeba mieć oczy na czubku głowy. A nuż jakiś potwór czai się w okolicach jemioły i gdy tylko się pod nią znajdziemy, zostaniemy zaatakowani i to bez możliwości ucieczki. „Na żądanie raz można” zakrzyknie indywiduum i zbliży się z oczywistym zamiarem zostawienia swojego kodu DNA na naszej twarzy.</p>
<p align="justify">Jednak prawdziwym hitem są życzenia dochodzące na skrzynkę mailową w stylu: <b>Merry Xmas – Buy Viagra from us</b>. Ewentualnie <b>Powiększanie piersi/penisa to najlepszy prezent jaki możesz jej/mu sprawić</b>. Swoją szosą oddałbym pół królestwa i rękę (lewą) królewny, żeby móc zobaczyć, jaką reakcję wzbudziłby taki prezent ofiarowany ukochanemu albo ukochanej.</p>
<p align="justify">Tak naprawdę świąteczną atmosferę czuć dopiero w nocy, podczas Pasterki. Kiedy to po tym całym zamieszaniu zakupowym, po Sodomie i Gomorze jaka podczas sprzątania istnieje, po dantejskich scenach w trakcie wigilii można się iść wyciszyć i zbratać w miłym towarzystwie. Bo czyż może być coś bardziej świątecznego niż flaszka kupiona na stacji benzynowej, pita przy - 10 stopniach i zapijana kompotem z suszu podczas siedzenia na ławce w ciemnym Parku w towarzyswtie mało trzeźwych osobników, z których każdy osiągnął zaawansowane stadium upojenia alkoholowego?</p>
<p align="justify">Tak. Kocham święta&#8230;</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/meehau.wordpress.com/62/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/meehau.wordpress.com/62/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/meehau.wordpress.com/62/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/meehau.wordpress.com/62/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/meehau.wordpress.com/62/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/meehau.wordpress.com/62/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/meehau.wordpress.com/62/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/meehau.wordpress.com/62/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/meehau.wordpress.com/62/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/meehau.wordpress.com/62/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/meehau.wordpress.com/62/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/meehau.wordpress.com/62/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=meehau.wordpress.com&blog=2208721&post=62&subd=meehau&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://meehau.wordpress.com/2007/12/24/swieta-sreta/feed/</wfw:commentRss>
	
		<media:content url="http://a.wordpress.com/avatar/bezdebitowy-128.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">bezdebitowy</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>